Wstałam i wyciągnęłam rękę do przyjaciółki.
-Zatańczymy?- zapytałam przyjaciółki.
-Ależ oczywiście- powiedziała i obie wybuchnęłyśmy śmiechem. Widziałam że chłopcy nam się przyglądają, więc postanowiłyśmy ich trochę zabawić i zaczęłyśmy bardziej wyzywająco tańczyć a oni zaczęli krzyczeć i wiwatować.Wszyscy się śmialiśmy a chłopcy nam się bacznie przyglądali i było widać że oni chcieli by z nami tak tańczyć jak ja z edytą, więc odwróciłam się do niej przodem i powiedziałam jej mój plan, który polegał na tym, że on wyciąga łukasza a ja kamila do tańca. Bardzo się jej spodobał mój pomysł i od razu się zgodziła. Podeszłyśmy do chłopaków i wyciągnęłyśmy ich na parkiet, na początku stawiali opór ale jak zobaczyli, że i tak nie mają szans to odpuścili i się poddali.Oplotłam ręce wokół szyi kamila a on swoje położył na moich biodrach i w takiej pozycji tańczyliśmy przez jakieś 5 min, później obróciłam się do niego tyłem i położyłam głowę na jego ramieniu a jedną rękę położyłam mu z tyłu głowy a drugą trzymałam na jego rękach, które trzymał u dołu mojego brzucha. Bardzo fajnie mi się z nim tańczy, mam takie dziwne uczucie w brzuchu gdy jest przy mnie a nic nie mówię o tym jak mnie dotyka bo wtedy się rozpływam.Po jakiś 20 minutach zobaczyłam, że łukasza i edyt nie ma, co mnie trochę zdziwiło bo jeszcze nie dawno widziałam jak tańczą tuż przy nas. Oderwałam się od kamila i zobaczyłam że siedzą na fotelu i jak gdyby nigdy nic całują się, aż mi się cieplutko zrobiło na sercu jak tak na nich patrzyłam wyglądali tak słodko. Nagle poczułam jak ktoś łapie mnie za biodra i odwraca w swoją stronę bez wątpienia to był kamil. Uśmiechnął się do mnie co odwzajemniłam, nasze twarze dzieliły milimetry i już myślałam że się pocałujemy, ale podeszła do nas edyta:
-Emili twoja mama napisała ci sms'a- powiedziała i podała mi telefon, wzięłam go i zaczęłam czytać i kątem oka widziałam zawiedzioną minę blondynka. Czy to możliwe, że mu się podobam? Nie to nie może być prawda, bo przecież kto by chciał taką jak ja, i to do tego taki przystojniak jak on. Nie to nie jest prawda, wydaje mi się tylko.Z rozmyśleń wyrwał mnie głos przyjaciółki.
-I co tam pisze?- zapytała z troską w głosie.
-Że mamy chatę wolną do jutra do godziny 14- powiedziałam z wielkim uśmiechem na twarzy- mama od razu z pracy jedzie do koleżanki bo ma urodziny i ją zaprosiła.To co zostajecie u mnie na noc? Ja nie mam nic przeciwko- powiedziałam z nadzieją w głosie i wielkim uśmiechem na twarzy.
-Oczywiście ze zostajemy- powiedzieli chórem na co się wszyscy się zaśmialiśmy. Edyta poszła do łukasza i usiadła mu na kolanach, to takie słodkie. Kamil obrócił mnie w jego stronę i podniósł mnie a ja oplotłam nogi wokół jego bioder i zaniósł mnie na fotel. Siedziałam mu na kolanach pijąc kolejne piwo tego wieczoru i z nim gadając o wszystkim i o niczym. W pewnym momencie z głośników wydobyła się melodia piosenki Justina Biebera i Codiego Simpsona https://www.youtube.com/watch?v=CCK3HeXRRac odrazu jak usłyszałyśmy to z edzią to zaczęłyśmy śpiewać a chłopcy się z nas śmiali. Siedzieliśmy tak śmiejąc się, gadając i pijąc jeszcze tak do 1 w nocy, aż wszyscy nie zaczęliśmy usypiać więc postanowiłam z edytą że ja i ona położymy się u mnie w pokoju a chłopcy u mojej mamy w sypialni. Pokazałam im gdzie będą spać, poszłam do byłego pokoju mojego brata i wzięłam dwie bluzki, które zostawił u nas i zaniosłam im, wychodząc z ich pokoju powiedziałam tylko krótkie ,,Dobrano" i poszłam do swojego pokoju gdzie czekała na mnie już przebrana w jedną z moich koszulek moja najukochańsza przyjaciółka. Wchodząc uśmiechnełam się do niej i podeszłam do szafy i wyjęłam krótkie spodenki i białą bokserkę, przebrałam się i położyłam się na łóżku obok edyty i udałam się do krainy snu. Około 3 w nocy obudziłam się zobaczyłam, że ktoś się do mnie przytula i to nie mogła być edyta bo ona nie przytula się do mnie w nocy. Przestraszyłam się i delikatnie obróciłam się na drugi bok i zobaczyłam śpiącego blondyna. Nie wiem czemu ale cieszyłam się, że z nim śpie a nie z edytą.... chyba go polubiłam aż za bardzo al mi to nie przeszkadza bo to fajny chłopak. W pewnym momencie przekręcił się na plecy ale nadal miał rękę pod moją głową, więc postanowiłam to wykorzystać i się przytuliłam do jego klatki a on mnie obiął.... uśmiechnęłam się sama do siebie i poszłam dalej spać.
&&&
Mam nadzieję, że rozdział się podobał :) jeśli to czytacie to proszę was bardzo napiszcie komentarz bo chcę wiedzieć czy wam się podoba :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz