-Tańczysz?- zapytał Jastin patrząc na mnie zaciekawionym wzrokiem.
-Właściwie to tańczyłam, nie jestem w tym dobra więc jaki ma sens to robić.... nie ma sensu więc przestałam-powiedziałam obojętnie i wstałam kierując się do kuchni by ochłonąć.
***Oczami Edyty***
-Czemu już nie tańczy, bo nie wydaje mi się, że tylko dla tego, że rzekomo źle tańczy?- widać, że Biebera interesuje nasza emi, bo o wszystko wypytuję ta to ma szczęście wszyscy przystojniacy na nią lecą ale, rzadko któremu udaje się podbić jej serce.
-Emili jakiś czas temu złożyła papiery do najlepszej szkoły tanecznej, ale jej nie przyjęli bo stwierdzili, że nie jest za dobra, żeby uczęszczać do ich szkoły i od tamtej pory Emilia już nie tańczy.- opowiedziałam im całą historię z tańcem emi i zastanawiałam się czy dobrze, żę im powiedziałam chociaż i tak by się dowiedzieli bo pewnie mama emi by im powiedziała. No ale cóż raz grozi śmierć nie?
-Może mogli byśmy coś z tym zrobić prawda Scoot?- spojrzał na mężczyznę a ten kiwnął tylko głową- NO tylko musieli byśmy zobaczyć jakieś nagranie jak tańczy.
-Oczywiście zaraz przyniosę-powiedziała i wyszła.
**Oczami Emili***
Weszłam do kuchni i usiadłam na podłodze opierając się o ścianę. Czy ona nie może zrozumieć że ja nie chcem wracać do tego co było? To naprawdę jest dla mnie trudne bo ja kocham tańczyć, ale skoro nie jestem za dobra, żeby tańczyć w jakiejś durnej szkole tanecznej to po co mam się wysilać? To nie ma sensu po co mam znowu słuchać jak się ze mnie śmieją i mówią że nie mam talentu, już dosyć się tego nasłuchałam. Dobra trzeba się ogarnąć i tam wracać bo matka zaraz będzie miała jakieś dąsy, że uciekłam od nich. Wstałam z podłogi i poszłam do salonu.
-Gdzie moja mama?- zapytałam gdy jej nie zauważyłam na fotelu na którym jeszcze niedawno siedziała. -Poszła po nagranie zaraz przyjdzie.- powiedział Scooter i się do mnie serdecznie uśmiechnął. Jezu i znowu się zacznie. Usiadłam obok przyjaciółki na fotelu i spokojnie czekałam na powrót mojej rodzicielki, po jakimś czasie wróciła do nas.
-To co oglądamy?-Zapytała i spojrzała na mnie wzrokiem który mówił Nawet nie wasz się odmawiać bo i tak go włączę. Nie miałam wyjścia więc skiwnełam głową a ona sie tylko uśmiechnęła i włączyła film: https://www.youtube.com/watch?v=-BuXdkivPOY
Nie chciałam go oglądac więc wyciągnęłam telefon i zaczęłam oglądać zdjęcia z galerii, gdy tylko filmik się skończył schowałam telefon do kieszeni i czekałam aż się zacznie.
-I to miał być ten fatalny taniec? To oni chyba się nie znają albo są ślepi przecież to było fantastyczne, naprawdę nie rozumiem dlaczego cię nie przyjęli przecież ty jesteś świetna..... jak będziesz u mnie mieszkać to jak będziesz chciała to będę mógł cię pouczyć trochę oczywiście jeśli będziesz chciała.- powiedział cały czas się uśmiechając, troche mnie to zdziwiło bo myślałam, że zacznie mnie krytykować i wgl. a ty taki komplement i do tego ta propozycją.
- No nie wiem bo już dawno nie tańczyłam i pewnie wyszłam z wprawy- powiedziałam cichym i skrępowanym głosem.
-No to może wyjdziemy przed dom na asfalt i zatańczymy coś co?- zapytał z nadzieją wymalowaną na twarzy i w głosie, na co się uśmiechnęłam.
-No okej tylko ostrzegam, że ja naprawdę długo nie tańczyłam i trochę już pozapominałam.
-Nic nie szkodzi przypomnisz sobie, ja ci w tym pomogę.-powiedział wstając i podając mi rękę którą chętnie chwyciła...........
$$$$$
Jak wam się podoba kolejny rozdział. Proszę komentujce czy wam się podoba bo nwm czy jestem w tym dobra i czy mam pisać dalej :)







